Czy ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie za śmierć kierowcy bez prawa jazdy?

Prowadzenie pojazdu bez uprawnienia jest wykroczeniem i podlega karze grzywny od 20 do 5000 zł. Dodatkowo Sąd może nałożyć zakaz prowadzenia pojazdów dla wspomnianego kierowcy.

W przypadku spowodowania tzw. ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego skutkiem może być także śmierć poszkodowanego, sprawcy grozi nawet 12 lat pozbawienia wolności. Co jednak, jeśli kierowca bez uprawnień traci życie w wypadku drogowym, a rodzina domaga się odszkodowania z polisy na życie poszkodowanego?

Jednym ze standardowych zapisów stosowanych w regulaminie ubezpieczeń na życie jest klauzula o wyłączeniu odpowiedzialności w momencie, gdy do śmiertelnego wypadku doszło z udziałem kierowcy bez wymaganych uprawnień.  Okazuje się jednak, że zasada ta nie dotyczy, jeśli brak prawa jazdy nie miało związku z wypadkiem.

 Zgodnie z orzeczeniem Sądu Apelacyjnego w Katowicach  (sygn. akt I ACa 200/17), kierowanie pojazdu bez uprawnień nie musi oznaczać utraty odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej. „Dziennik Gazeta Prawna”(Nr z 02.10.2017 r.), informuje, iż Sąd Apelacyjny w Katowicach orzekał w sprawie przyznania odszkodowania z ubezpieczenia na życie kierowcy motocykla, który uległ śmiertelnemu wypadkowi. Jak podaje gazeta wartość polisy na życie poszkodowanego wynosiła 500tys. zł. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty argumentując, że wypadek śmiertelny miał miejsce podczas prowadzenia motocyklu bez uprawnień (kierowca nie posiadał prawa jazdy kategorii A).

Powołał się on na zapis z Ogólnych Warunków Umowy, który mówił, że „ubezpieczyciel nie wypłaci uposażonemu sumy ubezpieczenia, jeżeli nieszczęśliwy wypadek, w wyniku, którego ubezpieczony zmarł, został spowodowany lub miał miejsce w następstwie prowadzenia pojazdu mechanicznego lub innego środka transportu przez ubezpieczonego, który nie był do tego uprawniony”.

Sprawa trafiła do sądu. Reprezentant powództwa argumentował, iż bezpośrednią przyczyną śmierci mężczyzny był zły stan nawierzchni drogi oraz brak znaków drogowych ostrzegających przed zagrożeniem. Motocyklista wjechał w koleiny, po czym stracił panowanie nad pojazdem i doznał obrażeń śmiertelnych.

Sąd I instancji odrzucił argumentację i poparł decyzję ubezpieczyciela – podaje „DGP”. Sprawa trafiła do sądu II instancji, a ten uwzględnił powództwo orzekając, że do wypadku przyczynił się zły stan nawierzchni drogi jednoznacznie nakazując ubezpieczycielowi wypłatę odszkodowania za śmierć motocyklisty.

Źródła:
„Dziennik Gazeta Prawna”(Nr z 02.10.2017 r)
Rzecznik Finansowy https://rf.gov.pl/